Samochód stojący na placu komisu nie może pozostawać bez obowiązkowej ochrony, nawet jeśli przez tygodnie nikt nim nie jeździ. Tak zwane ubezpieczenie komisowe to zwykle krótkoterminowe OC dla pojazdów znajdujących się w obrocie handlowym. Wyjaśniam, kto je kupuje, co dzieje się z polisą po sprzedaży auta, ile może kosztować i jak uniknąć przerwy w ochronie.
Najważniejsze zasady dotyczące OC auta z komisu
- OC krótkoterminowe dla komisu trwa najczęściej co najmniej 30 dni.
- Polisa nie odnawia się automatycznie, dlatego komis musi pilnować jej końca.
- Po zakupie samochodu OC przechodzi na nabywcę, ale tylko do daty wskazanej w dokumencie.
- Kupujący powinien sprawdzić polisę w bazie UFG i zawrzeć własną umowę przed wygaśnięciem ochrony.
- W 2026 roku brak OC dla samochodu osobowego może oznaczać opłatę od 1920 zł do 9610 zł.

Czym jest komisowa polisa OC i dla kogo działa
OC komisowe nie jest osobnym rodzajem odpowiedzialności cywilnej opisanym w ustawie. To potoczna nazwa krótkoterminowego ubezpieczenia OC, z którego mogą korzystać przedsiębiorcy zajmujący się handlem pojazdami albo pośredniczeniem w ich sprzedaży.
Zakres ochrony pozostaje taki sam jak przy zwykłym OC. Polisa pokrywa odpowiedzialność za szkody wyrządzone osobom trzecim podczas korzystania z samochodu, ale nie naprawia auta komisu po kradzieży, gradobiciu czy stłuczce z winy kierowcy. Do takich ryzyk potrzebne są odrębne rozwiązania, na przykład AC albo ubezpieczenie majątku firmy.
Kiedy komis może skorzystać z krótkiego OC
W przypadku pojazdu zarejestrowanego na stałe w Polsce umowa krótkoterminowa dla podmiotu handlującego samochodami jest zawierana na okres nie krótszy niż 30 dni. Towarzystwo może zażądać dokumentów potwierdzających działalność, dowodu rejestracyjnego oraz umowy komisowej, faktury albo innego dokumentu potwierdzającego tytuł do dysponowania autem.
Nie każdy samochód klienta automatycznie kwalifikuje się do takiej ochrony. Jeżeli auto tylko stoi na placu, a jego właścicielem pozostaje osoba prywatna, ubezpieczyciel może wymagać zawarcia polisy na rachunek właściciela, z komisem jako ubezpieczającym. Decydują szczegóły umowy i zasady konkretnego towarzystwa, dlatego nie należy zakładać, że każda firma ubezpieczeniowa zastosuje identyczny wariant.
Komis jako właściciel albo pośrednik
Trzeba odróżnić dwie sytuacje. Dealer może kupić samochód na własny rachunek i wprowadzić go do środków obrotowych. Może też przyjąć pojazd w komis, czyli sprzedawać go w imieniu właściciela za ustaloną prowizję. W drugim wariancie umowa przyjęcia auta do komisu powinna jasno określać, kto zapewnia OC, kto finansuje składkę i kto odpowiada za szkody powstałe podczas jazd próbnych.
To rozróżnienie ma znaczenie również dla kupującego. Przed podpisaniem dokumentów sprawdzam zawsze, czy sprzedawcą jest rzeczywiście dealer, czy tylko pośredniczy w transakcji. Od tego mogą zależeć nie tylko formalności ubezpieczeniowe, lecz także sposób dochodzenia roszczeń dotyczących samego pojazdu.
Kto odpowiada za ochronę, zanim auto zostanie sprzedane
Sam fakt ustawienia samochodu na placu nie kończy obowiązku ubezpieczenia. Zarejestrowany pojazd powinien mieć ciągłość OC także wtedy, gdy jest używany sporadycznie albo czeka na klienta przez kilka miesięcy. Do czasu sprzedaży za zorganizowanie ochrony odpowiada właściciel lub podmiot, który zgodnie z umową przejął obowiązki związane z autem.
W praktyce dealer może prowadzić ewidencję numerów rejestracyjnych, dat końca polis i statusu każdego samochodu. To prosta procedura, ale robi dużą różnicę, ponieważ polisa krótkoterminowa wygasa automatycznie z końcem okresu i nie przedłuża się na kolejny rok.
Jazda próbna nie zastępuje ubezpieczenia
Próba drogowa, przestawianie samochodu na placu czy przejazd do stacji kontroli nie zwalniają z obowiązku posiadania OC. Jeżeli dojdzie do kolizji, ubezpieczenie odpowiada za szkody wyrządzone osobom trzecim, ale nie musi obejmować uszkodzeń testowanego auta. OC i ochrona własnego pojazdu to dwa różne zakresy.
Dealer powinien też sprawdzić, czy warunki polisy obejmują sposób używania samochodów przez pracowników i klientów. Niektóre rozwiązania są przeznaczone głównie dla aut stojących w obrocie handlowym, a nie dla intensywnej eksploatacji całej floty.
Co w przypadku wygaśnięcia polisy
Jeżeli samochód nie został sprzedany przed końcem ochrony, komis powinien zawrzeć kolejną umowę albo zastosować inne dopuszczalne rozwiązanie. Jeden dzień przerwy wystarczy, aby powstał problem z Ubezpieczeniowym Funduszem Gwarancyjnym.
W 2026 roku opłata za brak OC samochodu osobowego wynosi 1920 zł przy przerwie od 1 do 3 dni, 4810 zł przy przerwie od 4 do 14 dni oraz 9610 zł przy braku ochrony dłuższym niż 14 dni. Kwoty te dotyczą opłaty za brak obowiązkowej polisy, a nie ewentualnych kosztów szkody spowodowanej przez nieubezpieczony pojazd.Co zmienia zakup auta z komisu
W dniu podpisania umowy kupujący przejmuje prawa i obowiązki wynikające z istniejącego OC. Nie musi od razu zawierać nowej polisy, jeśli samochód ma ważną ochronę. Przejęte OC nie przedłuży się jednak automatycznie, zwłaszcza gdy jest to wariant krótkoterminowy.
Najbezpieczniej postąpić według kilku prostych kroków:
- Poprosić o dokument potwierdzający zawarcie OC i sprawdzić jego datę końcową.
- Zweryfikować polisę w bazie UFG na podstawie numeru rejestracyjnego lub numeru VIN.
- Ustalić, czy dotychczasowa ochrona zostaje wykorzystana do końca, czy zostanie wypowiedziana.
- Zawrzeć własne OC najpóźniej w dniu wygaśnięcia poprzedniej umowy.
- Zachować umowę sprzedaży, potwierdzenie polisy i dowód zapłaty składki.
Rzecznik Finansowy przypomina, że dokument przekazany przez sprzedawcę może nie pokazywać aktualnego stanu umowy. Polisa mogła zostać rozwiązana, a sama oferta lub projekt dokumentu nie jest jeszcze dowodem ochrony. Sprawdzenie w UFG zajmuje chwilę i ogranicza ryzyko kosztownej pomyłki.
| Sytuacja | Co powinien zrobić kupujący |
|---|---|
| Auto ma ważne krótkoterminowe OC | Korzystać z ochrony do wskazanej daty i kupić własne OC przed jej końcem. |
| Auto ma zwykłe roczne OC | Można kontynuować polisę albo wypowiedzieć ją i zawrzeć nową. |
| Samochód nie ma ważnego OC | Zawrzeć umowę najpóźniej w dniu zakupu, przed rozpoczęciem jazdy. |
| Dokument polisy budzi wątpliwości | Potwierdzić ochronę w UFG i u ubezpieczyciela wskazanym na dokumencie. |
Jeżeli kupujący wypowie przejętą polisę, musi zadbać o nowe OC bez przerwy. Wypowiedzenie i nowa umowa powinny zostać załatwione najpóźniej tego samego dnia, aby samochód nie pozostał nawet chwilowo bez ochrony.
Ile kosztuje OC dla samochodu w komisie
Nie ma jednej ustawowej ceny polisy komisowej. Składka zależy między innymi od rodzaju pojazdu, zasad danego ubezpieczyciela, liczby samochodów w pakiecie oraz tego, czy dealer ubezpiecza auta własne, czy pojazdy klientów przyjęte w komis.
Na rynku spotyka się rozwiązania rozliczane ryczałtowo za samochód albo według stawki dziennej. Publikowane przykłady ofert wskazywały kwoty rzędu 75 zł za 30 dni dla auta osobowego i około 100 zł dla dostawczego, ale nie należy traktować ich jako uniwersalnego cennika obowiązującego w 2026 roku. Przy małej liczbie aut bardziej opłacalna może być zwykła polisa roczna, szczególnie gdy samochód szybko się sprzedaje.
Dla kupującego koszt wygląda inaczej. Po nabyciu auta ubezpieczyciel może wykonać rekalkulację składki, czyli przeliczyć cenę na podstawie wieku, miejsca zamieszkania i historii szkodowej nowego właściciela. Jeżeli kierowca ma krótki staż albo nie posiada zniżek, dopłata może być wyższa niż koszt nowej, samodzielnie znalezionej polisy.
Dlatego nie traktuję OC przekazanego przez komis jako automatycznej oszczędności. Najpierw sprawdzam datę końca ochrony, potem porównuję koszt kontynuacji z własną ofertą. Najważniejsza jest ciągłość ubezpieczenia, a nie sama nazwa produktu.
Czego nie obejmuje OC komisowe
Najczęstsze nieporozumienie polega na przekonaniu, że krótka polisa chroni samochód przed każdym zdarzeniem. OC działa wtedy, gdy użytkownik pojazdu wyrządzi szkodę innej osobie, na przykład uszkodzi jej samochód, ogrodzenie albo spowoduje obrażenia.
Typowe ryzyka, których samo OC nie pokrywa, to:
- kradzież pojazdu,
- uszkodzenie auta przez grad, pożar lub wandalizm,
- szkoda parkingowa bez ustalonego sprawcy,
- naprawa samochodu po kolizji spowodowanej przez kierowcę,
- utrata wartości handlowej pojazdu.
Dealer, który chce chronić zapas samochodów, powinien sprawdzić możliwość zawarcia AC, ubezpieczenia mienia na placu oraz OC działalności gospodarczej. Nie należy utożsamiać polisy komunikacyjnej z pełnym ubezpieczeniem komisu, bo każda z tych umów odpowiada za inne ryzyka.
Najczęstsze błędy przy sprzedaży auta z komisu
Brak sprawdzenia, kto jest ubezpieczającym
Na dokumencie może pojawić się komis, właściciel pojazdu albo inny podmiot. Samo przekazanie kartki z numerem polisy nie wyjaśnia jeszcze, kto zawarł umowę i na czyj rachunek. Przed zakupem trzeba porównać dane z polisy z umową sprzedaży oraz dowodem rejestracyjnym.
Przekonanie, że polisa odnowi się sama
To szczególnie ryzykowne przy OC krótkoterminowym. Jeżeli data końcowa przypada na sobotę, niedzielę albo dzień świąteczny, nową umowę trzeba przygotować wcześniej. Automatyczne wznowienie nie powinno być planem awaryjnym.
Brak weryfikacji po zakupie
Kupujący często zakłada, że skoro samochód stoi w profesjonalnym komisie, dokumenty muszą być aktualne. Taka ufność bywa kosztowna. Numer polisy i data ważności powinny zostać sprawdzone przed wyjazdem autem z placu, a nie dopiero po otrzymaniu pierwszego pisma z UFG.
Przeczytaj również: Rzeczoznawca samochodowy po kolizji - kiedy warto zlecić wycenę?
Założenie, że OC pokryje uszkodzenia samochodu
Jeżeli auto zostanie zniszczone podczas postoju albo jazdy próbnej, samo OC nie zapewni odszkodowania za pojazd komisu. Zakres ochrony trzeba odczytać z warunków ubezpieczenia, a nie z potocznej nazwy produktu.
Data końca polisy jest ważniejsza niż cena auta
Przy zakupie samochodu z komisu najprostsza zasada brzmi: sprawdź OC w dniu transakcji, zapisz datę jego wygaśnięcia i ustaw przypomnienie z wyprzedzeniem. Jeżeli ochrona kończy się za kilka dni, własną polisę najlepiej kupić od razu, zamiast zostawiać formalność na ostatnią chwilę.Sprzedający powinien przekazać dokument ubezpieczenia, a kupujący powinien samodzielnie potwierdzić jego ważność. Takie podejście ogranicza ryzyko dopłaty po rekalkulacji, problemów z polisą niewznawialną i przede wszystkim wysokiej opłaty za choćby krótką przerwę w OC.
W praktyce dobre ubezpieczenie auta z komisu nie polega na znalezieniu najtańszej polisy, lecz na zachowaniu ciągłości ochrony i jasnego podziału odpowiedzialności między dealerem, właścicielem pojazdu a nabywcą.